Cześć! Zapraszam Cię do przeczytania trzeciego odcinka mojego bloga
Dzisiejszy odcinek jest o typach uczenia się.
Może czasami zadajesz sobie pytanie: „Dlaczego nauka idzie mi opornie?” „Tyle powtarzam i nie ma efektów, o co chodzi?”, „Może po prostu nie mam zdolności językowych?”. A ja mam dla Ciebie takie pytanie: może nie dopasowałaś stylu uczenia do swojego typu?
Zanim przejdę dalej chciałabym przytoczyć takie powiedzenie, którego autorem jest prawdopodobnie Albert Einstein. „Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia”. Czy ryba powinna trenować wspinaczkę, skoro najlepiej wychodzi jej pływanie? A wiewiórka pływać? Czy osoba, która najlepiej czuje się w rozumieniu ze słuchu, powinna skupiać się na tym, że słabo pisze? Sęk w tym, że czasami lubimy się skupiać na tym co nam nie wychodzi, co potrafi nas bardzo zahamować. Żeby iść dalej powinnyśmy szlifować to, w czym jesteśmy dobre i nie skupiać się na błędach tak bardzo.
Do czego zmierzam?
Jest kilka typów uczących się. Być może już się gdzieś z nimi zetknęłaś. Oto 3 główne:
1. Kinestetyk
2. Słuchowiec
3. Wzrokowiec
Znajomość swojego typu pozwala na precyzyjne dobranie materiałów do nauki co zaowocuje lepszymi wynikami.
Dzisiaj opowiem o pierwszym z nim, czyli o kinestetyku.
Kinestetyk to osoba, która, w dużym uproszczeniu – lubi się ruszać. Żeby uruchomić wyobraźnię – dam jej na imię Kinga. W szkole była wiercipiętą nie mogącą usiedzieć na miejscu. Być może była oceniana jako nadpobudliwa i mało pilna, wszak pisanie sprawdzianów przez godzinę i siedzenie w ławce, to była dla niej katorga. Zazwyczaj lubiła wszelkie zajęcia ruchowe: taniec, gry w piłkę, bieganie. Kinga pisała niedbale i była roztrzepana. Nie przepadała za porządkiem, zazwyczaj rzeczy walały się po całym jej pokoju i była upominana za to. Jej cechą charakterystyczną była wrażliwość na dotyk. Często słyszała określenia: „Nie dotykaj wszystkiego!”, „Ty to Kinga jesteś w gorącej wodzie kąpana.”, „Gdzie tak lecisz?”. Ciągle w ruchu…gdyby mogła to poszłaby odwiedzić Oslo albo nawet Helsinki. „Odlotowe pomysły” to jej drugie imię.
Co można zrobić aby zaktywizować Kingę do nauki tak, by miała lepsze rezultaty? W jaki sposób pracować?
Jak lepiej zorganizować naukę i uzyskać lepsze efekty?
Jeżeli rozpoznajesz siebie jako kinestetyka – popatrz na listę praktycznych wskazówek.
1. Robienie map myśli (rysuj listę rzeczy do nauczenia)
2. Nauka poprzez ruch (pokazuj czego się uczysz, gestykuluj, powtarzaj na stojąco)
3. Zmieniaj miejsce nauki, kto powiedział, że musisz się uczyć przy biurku?
4. Przygotowuj fiszki samodzielnie
5. Ucz się w krótkich przedziałach czasowych
6. Rób częste przerwy
7. Powtarzaj materiał
Czy potrafiłabyś tak sobie zorganizować naukę?
Mam nadzieję, że tak!
W kolejnych odcinkach omówię następne typy. Przeczytasz?
Teraz możesz:
- dodać komentarz i podyskutować z innymi
- kliknąć link do mojego FanPage’a na Facebooku i zobaczyć czym się aktualnie zajmuję
- udostępnić link do tego odcinka innym, jeśli uważasz, że zawiera wartościowe treści.